Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie

Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie

Moje indywidualne hasło na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie: ładowarka. W pociągu zorientowałam się, że nie zabrałam jej ze sobą. Spokój ducha miałam zaburzony, aż nie dotarłam na miejsce (w makijażu godnym Alice’a Coopera, o co zadbał siekący deszcz) i nie zostałam poratowana kablami do telefonu, a potem nawet powerbankiem. Przy okazji nawiązując do spotkania autorskiego Kuby Ćwieka (kto uczestniczył? 😁)- Jakub – w Twoim plecaku przetrwania zabrakło ładowarki!
Natomiast przede wszystkim naładowałam się ja – spotkaniami z Wami, rozmowami, setkami uścisków, które z Wami wymieniłam. Wrzucam zdjęcia, które udało mi się zebrać. Jak wiecie, jestem kolekcjonerką wspomnień, a każda utrwalona na fotografii chwila pozwala mi wracać do szczęśliwych momentów. Dodam, że ekipa Pulp Books wie, jak je zapewnić 😍.

P.S. Ładowarkę znalazłam… w ukrytej kieszeni w plecaku, który cały czas miałam ze sobą. Oczywiście, gdy już wróciłam z targów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *