Moi Drodzy, czas na pierwszą część raportu, głównie fotograficznego, z literackiej podróży po Polsce. 🎒📖
Zacznę od końca – od sobotniego wyjazdu do Poznania. Gdy dotarłam na Pyrkon, początkowo poczułam się przytłoczona. Tłum, gwar, szum, lawina bodźców, po prostu klimat wydarzenia był tak różny od sielankowej atmosfery SedeńConu, że potrzebowałam chwili, by dojść do siebie. Tak, to był mój pierwszy raz na Pyrkonie i mimo że uprzedzano mnie, że tak będzie, i tak zostałam zaskoczona. 😉
W tym moim oszołomieniu przyjęłam oświadczyny od Czytelnika (Mężu, spokojnie, to był tylko quest poboczny! 🎮❤️), pomazałam pomadką t-shirt Jakuba Poczętego (Kuba, czy żona zrozumiała? 😉), a nawet podczas panelu o słowiańskich motywach w literaturze zgodziłam się z wypowiedzią Agnieszki Kulbat, co – jeśli nas znacie – prawie się nie zdarza.
Kochani, nie wymienię wszystkich, którym chciałabym podziękować za dobre chwile na Pyrkonie, za to, że pod koniec dnia okazało się, że zabrakło moich książek, za rozmowy, uśmiechy, uściski (aleśmy się w tym upale kleili!). Część z Was znajdzie się na zdjęciach, natomiast wszyscy zostajecie w mojej pamięci. Szczególnie serdecznie ściskam Olę Tepper i resztę załogi Wydawnictwa Replika , Agnieszkę, Mateusza Liberę i Pawła Truskolaskiego za świetną rozmowę podczas panelu, Ewę Kassalę i Joannę Laprus za cudowne towarzystwo podczas „chwili oddechu”, ekipie R’lyeh Cafe za to, że okazali się wisienką na torcie wszystkich spotkań.
Uwielbiam Was wszystkich ❤
Niebawem wrzucę Wam zdjęcia z SedeńConu (jeszcze je zbieram), a już dziś zapraszam Was na kolejne spotkania. Widzimy się w lipcu w Rawiczu i Warszawie! Wpadniecie się przywitać i porozmawiać nie tylko o książkach?