Powroty z konwentów bywają niełatwe… Wczorajszy potwierdził, że zamiast przemieszczać się autem powinnam ZAWSZE używać miotły 🧹. Serdeczne pozdrowienia dla pani policjantki, która była przemiła, jednak bezlitosna w kwestii wystawienia mandatu. 🚓😉
RawiKon – Rawickie Dni Fantastyki już za mną. Miałam wpaść tylko na chwilę, okazało się, że spędziłam tam dwa dni, śmiejąc się do bólu brzucha (Pulp Books, Wydawnictwo Mocne Strony, Press Reset Fest – dziękuję za stymulację mięśni), rysując koty rabatowe, spotykając niesamowitych ludzi i dając się rozpieszczać Czytelnikom i Przyjaciołom (szczególne uściski dla Moniki Kakum, Julii i Filipa 💗). Jednak najlepsze momenty to nadal te, kiedy widzę, że moje książki trafiają w Wasze ręce i wiem, że będą czytane.
Tymczasem ładuję baterie (oraz miotłę magią ✨) i lecę dalej. W najbliższy weekend widzimy się w Warszawie na Bazyliszku! Kto z Was się wybiera?